uwielbiam wode

Uwielbiam wodę :) Kiedy znajomi pytają: „czego się napijesz?” zawsze odpowiadam: „wody”, po prostu. Nazywam się czasem „wodolubną”, choć nie wiem czy istnieje takie słowo :) Poza wodą piję oczywiście kawę z mlekiem, bez której nie wyobrażam sobie poranka, poza tym dopuszczam sok pomarańczowy – najlepiej wyciśnięty przez wyciskarkę do cytrusów, ofiarowaną mi i mojemu mężowi przez starszą siostrę Agnieszkę z okazji pierwszej rocznicy ślubu (Agnieszka była moją świadkową, która zdecydowanie za dobrze bawiła się na moim weselu i nie spełniła się do końca w tym zadaniu :P) Wracając do tematu: wszystkie gazowane i kolorowe napoje nie są dla mnie, nie smakują mi, ogrom gazu i sztucznych barwników  zdecydowanie mnie do nich zniechęca. I dobrze…

Odkąd zamieszkałam w Trójmieście co tydzień przywoziliśmy zgrzewkę wody mineralnej, czasem dwie (dobrze, że mój mąż jest taki silny). Na szczęście trwało to tylko do kwietnia 2013 roku, ponieważ kilka miesięcy temu bardzo bliska mi osoba poleciła nam dzbanek z filtrem LAICA (taki sam jak sławniejsza siostra BRITA). Wkład zawarty w dzbanku redukuje w wodzie zawartość: wapnia, miedzi, cynku, metali ciężkich, chloru i pestycydów. Postanowiłam spróbować. Obliczyłam ile w miesiącu wydajemy na wodę i chyba to mnie ostatecznie przekonało… Niezwłocznie sprawiłam sobie taki dzbanuszek :)

535587

Używam go już prawie trzy miesiące i już wiem, że zostanie ze mną na „zawsze” :) Wczoraj zakupiliśmy nowy filtr (w euro AGD) – miał kosztować ok 29zł, jednak udało nam się znaleźć zestaw: trzy filtry + jeden gratis za jedyne 50,90zł. Co po przeliczeniu daje niecałe 13 zł za filtr. Jedna sztuka wystarcza do przefiltrowania 150 litrów wody, co daje mniej więcej dwa miesiące użytkowania. Mój dzbanek posiada elektroniczny licznik litrów :) jest to bardzo przydatne, bo wiem kiedy nadchodzi czas zmiany starego filtra na nowy.

Dwa miesiące po zakupie dzbanka LAICA nadszedł czas na małą, przenośną butelkę z filtrem (cudeńko wypatrzyłam u starszej siostry mieszkającej w UK). Zależało mi na tym, abym mogła zabierać ją ze sobą wszędzie tam, gdzie mam dostęp do tzw. „kranówki” :) Zdecydowałam się na zakup butelki: WATER BOBBLE (www.waterbobble.pl). Posiada wymieniane filtry – kolorowa część butelki. Zdecydowałam się na dwa kolory filtrów: fuksjowy i wrzosowy. Obiecałam zamówić kolejną butelkę WATER BOBBLE dla mojej młodszej siostry Anety (taką samą jak moja; o pojemności 550ml). Musimy tylko ustalić kolory, bo to przecież równie ważne co oczyszczona woda :)

zdjęcie

IMG_6229102013 filter_arrangement.jpg

Zdecydowanie mówimy „NIE” butelkowanej wodzie z supermarketu!!!

6 thoughts on “uwielbiam wode

  1. Water Bobble jest rewelacyjne! Tylko niestety dosyć często trzeba wymieniać filtr… i co więcej – nie jesteś w stanie przewidzieć kiedy wkład kończy swoją przydatność (bo to zależy od wody jaką masz w domu).

    Co do dzbanków… to już bardziej polecam filtry kuchenne FT-LINE … przynajmniej zapewniają stały dostęp do czystej wody w domu :)

    Pozdrawiam :*

  2. Jakiś czas temu szukałam tej buteleczki w UK. Dzięki Tobie znalazłam właśnie stronę angielskiego sprzedawcy i zamawiam swoją własną. Zapisałam się na siłownię i basen, jeżdżę na rowerze, gdy angielska pogoda pozwala i brakowało mi jeszcze dobrze przefiltrowanej wody do kompletu, której nie pijam zbyt często i to też pora zmienić.
    Tak w ogóle, ślicznie obronione zdjęcia umieszczasz na blogu. Bardzo mi się podobają i pisz dalej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s