vietnamese dinner by Joy – in english especially for Joy

Kochani,

Dziś miałam spokojny dzień :) Dopiero wieczorkiem przyśpieszył, ale o tym później :) Dzień zaczęłam od pisania posta (co przeważnie robie po przebudzeniu). Następnie odbyłam kilka rozmów z rodziną i ze znajomymi z PL – oczywiście popijając frappuccino! Ach te rytuały dnia codziennego :P Ok 12 am zdecydowałam, że już najwyższy czas na śniadanie. Niezamierzenie wyszła nawet śliczna kombinacja  kolorów i smaków :) Widzicie, nawet zwykłe śniadanie może stać się wyjątkowe; jak ma się borówki z dnia wczorajszego :P

Dear Readers,

My today’s day was very slow :) It got faster in the evening, but I’ll tell you about it later :) I’ve started my day by writing this post (which I normally do while being awaked). Then I’ve made a couple of Skype calls with my relatives and polish friends – of course while drinking a Frappucino! Those daily habits :P In midday I’ve decided, that it’s a last moment to have a breakfast.

It wasn’t my intention to combine all those colors and flavors :) You see, even an ordinary breakfast can become special; if you have yesterdays blueberries left :P

Screen Shot 2013-07-08 at 11.46.13 PMPo 2 godzinach rozmów pożegnałam się ze znajomymi i poszłam umyć włosy (w końcu wieczorem musiałam ładnie wyglądać). Uwierzcie mi, suszenie i prostowanie włosów w USA mając przelotkę, która delikatnie mówiąc nie wygląda na stabilną, jest bardzo trudne i czas „pracy” zdecydowanie się wydłuża. Ponadto moja suszarka z funkcją prostowania (której mój mąż wręcz nienawidzi za jej głośną pracę), mimo najsilniejszych „obrotów”działa bardzo słabo. Dlatego też zanim zmusiłam się do odrobiny w/w wysiłku wróciłam do komputera troszkę poklikać :P o tak właśnie…

After 2 hours of talking I said „goodbye” to my friends and went to wash my hair (at the end I had to look nice in the evening). Believe me, drying and straightening my hair in US, even when I have an adapter, which doesn’t look too stable, is very hard and drying „time-latency” gets definitely extended. Besides, my hair dryer with straightening adapter (which, by the way, my husband hate’s because it’s very noisy), regardless „the strongest working gear”, works very poor.

Therefore I delayed my hair washing / drying and decided to come back to my laptop to „click” for a bit, and now just…

Screen Shot 2013-07-08 at 11.47.51 PMByło zdecydowanie zbyt późno na dalsze odwlekanie suszenia włosów. Musiałam się jakoś ogarnąć :) Efekt poniżej. 

It was definitely to late for a hair drying delay. I had to „prep” myself :) Final effect below.

Screen Shot 2013-07-09 at 7.21.31 PMW tym miejscu wspomne o mojej kolejnej cudownej, najwspanialszej, najpiękniejszej zdobyczy shopping’owej. Ta sukienka (wiem, że boska) była przeceniona w ROSS’ie z 49$ na 17$ (!!!). Mam już dwie takie perełki wychaczone (wcześniejszą, w kolorze bladego różu pokazywałam jakiś czas temu, przy okazji 4th of July).

In this place I have to mention about my next wonderful, the most wonderful, most beautiful shopping treasure. This dress (I know, it’s fabulous) was discounted in ROSS from $49 to $17 (!!!!). I’ve got two of those „pears” checked (previous one, white rose color I’ve shown a while ago on the 4th of July).

 W międzyczasie miałam czas na mały lunch’yk :P

In the meantime I have had some time for a small lunch :P

Screen Shot 2013-07-09 at 7.09.41 PM

Jak już zapewne się domyślacie (przynajmniej osoby stale czytające moje wypociny), na wieczór byliśmy umówieni ze wspaniałą Wietnamką – Joy – mieszkającą w USA; poznaną w samolocie (relacji New York-Phoenix). Była tak cudowna, że zaprosiła nas na kolację :) Obiecała przygotować prawdziwą wietnamską zupę :):):)

As You’ve already noticed (at least those who ready my scribble) myself and my husband were invited for a supper with a wonderful Vietnamese lady – Joy – who lives in US; we met her in the plane (itinerary New York – Phoenix). She was so wonderful and she invited us for that lovely supper :) She promised that she will cook us a traditional Vietnamese soup :) :) 

Postanowiliśmy, że odwdzięczyć się możemy jedynie pięknym bukietem kwiatów, które mój mąż zakupił w drodze powrotnej z pracy (wraz z wazonem) i biedny wiózł samochodem do hotelu między nogami, przytrzymując jedną ręką :) Nie wiem jak prowadził samochód, ale jak zwykle mu się udało :) Wspaniały Krzyś! 

We’ve decided that, in order to pay back, we could only bring a wonderful dozen of flowers which my husband bought (together with vase) on the way back from work and poor him – had to drive with the flowers all the way to hotel carrying them between his legs and holding the wheel with only one hand :) I really don’t know how he managed to drive a car like that, but as usual he’ve managed to do so :) Wonderful Chris :)

Screen Shot 2013-07-09 at 7.12.43 PM
Screen Shot 2013-07-09 at 7.15.07 PMScreen Shot 2013-07-09 at 7.56.32 PMMagda S. specjalnie dla Ciebie je zamieszczam :) Masz tu uśmiech :P

Magda S. – those pictures are especially for You :) Here is some smile for You :P

Screen Shot 2013-07-09 at 8.06.06 PM

Joy we własnej osobie :) Uwielbiamy Cię; dzięki Tobie czas w USA stał się jeszcze wspanialszy :*

Joy in the flesh :) We admire You; because of You time spent in US became even more wonderful :*

Screen Shot 2013-07-09 at 8.03.26 PM

Najlepsze sajgonki jakie w życiu jadłam :) Już nie mogę  się doczekać kiedy w PL będę mogła się zmierzyć z podobnymi – na pewno nie wyjdą mi tak genialne, ale i tak spróbuje :D

The best Spring Rolls I ever ate in my life :) Can’t wait when I’ll try to prepare at least half as good as those that was made by Joy back in PL – I’m pretty sure that I won’t make them as tasty, but I’ll give a shot :D

Screen Shot 2013-07-09 at 9.13.42 PM
Screen Shot 2013-07-09 at 8.03.47 PMScreen Shot 2013-07-09 at 9.19.21 PMDo posiłku piliśmy boskie czerwone wino z Chile :)

While eating we drank that gorgeous red wine from Chile :)

Screen Shot 2013-07-09 at 8.03.41 PMPo sajgonkach była obiecana i wyczekiwana zupa wietnamska :)

After Spring Rolls we have had that promised and well-waited Vietnamese Soup :)

Screen Shot 2013-07-09 at 9.13.56 PMScreen Shot 2013-07-09 at 9.13.30 PM

Piękne pałeczki :)

Beautiful chopsticks :)

Screen Shot 2013-07-09 at 9.13.50 PMZupę jadłam: pałeczkami (klopsiki i wieprzowinka), białą łyżką (zupe) i widelcem (makaron) :P Cóż za różnorodność, ale pamiętajcie, że liczy się efekt – zupa prawie w całości zjedzona :D

A ate soup: using chopsticks (meatballs and beef), using white spoon (Soup) and fork (Pasta) :P Such a variety, but remember, it’s the final effect that counts – soup almost fully eaten :D

Screen Shot 2013-07-09 at 9.13.21 PMDo zupy dodaliśmy kiełki soi i liście (myślałam, że eukaliptusa, bo tak smakowały, ale teraz już nie jestem pewna) :D

We’ve added some Soybean sprouts and some plants (I thought that those are from eucalyptus, because they’ve tasted like it, but now I’m not fully sure they were it) :D

Screen Shot 2013-07-09 at 9.06.14 PMPrzyłapana na wąchaniu :P Zapach był nieziemski…

Catch while smelling :P The smell was like from another planet… so, so nice

Screen Shot 2013-07-09 at 11.02.23 PM

Kiedy byliśmy już na maksa najedzeni na stół wjechało kolejne danie – ryż z warzywami , mięsem i sosem sojowym… Nie wiem jakim cudem go zmieściłam… był pyszny :D

When we were almost full, there was next dish on the table – rise with vegetables, meat and soy souse… I really  don’t remember how I managed to finish it up… It was delicious :D

Screen Shot 2013-07-09 at 11.02.17 PMScreen Shot 2013-07-09 at 11.02.36 PM

Deseru też nie mogłam sobie odmówić :) Arbuz i mango.

I couldn’t refuse a dessert :) Watermelon and mango.

Screen Shot 2013-07-09 at 11.02.30 PM

Kolacja była przepyszna, ciekawe czy Joy kiedykolwiek usłyszała tak wiele komplementów w tak krótkim czasie; jak wczoraj od nas :P Bardzo zresztą zasłużenie :) Po 22pm musieliśmy wracać do hotelu – Krzyś następnego dnia normalnie pracował. Podróż powrotna była bardzo miła, a widok na downtown Phoenix nieziemski. Ponadto w pewnym momencie Krzyś krzykną: „patrz” i moim oczom ukazał się przelatujący nad ulicą (może 50m nad) samolot (!!!) To było WOW!!! :D Coś podobnego do zdjęcia poniżej, tylko oczywiście rzecz działa się po ciemku, nad autostradą i samolot nadlatywał od drugie strony, ale co tam :P

Supper was delicious, I wonder if Joy have heard so many compliments in such a short period of time; like from us yesterday :P Highly deserved btw. :) After 22 pm we had to drive back to the hotel – next day Chris was working normally. Return trip was very nice, downtown Phoenix view was unearthly. Moreover in a very moment Chris shouted: „Look” and I saw a plane which was maybe 50 meters high in the air. That looked like – WOW :D Something like that, but of course our situation held during the night, above the highway and our plan have flown from right to left, but anyways :P

Maho_Beach_Saint_Martin_Sint_Maarten_02 Screen Shot 2013-07-10 at 1.30.44 AM

Joy jeszcze raz z całego serca dziękujemy Ci za gościnność. Ciężko nam uwierzyć, że można być aż tak miłym dla osób poznanych w samolocie. Jesteś niesamowita i Twoja zupa też :) Życzymy dużo zdrowia; zarówno Tobie jak i Twoim słodkim wnukom, radości z życia, pociechy i wielu, wielu radości :) Całujemy Kasia i Krzyś :*

Joy, once again, from the bottom of our hearts we would like to thank You for Your hospitality. It’s hard to believe, that someone can be so friendly and nice to a persons just met in a plane. You’re amazing and Your soup is amazing too :)

We both wish You lot’s of health; not only for You but for Your sweet grandchildren, the joy of life, and a lot of happiness :) Kisses Kate and Chris :* 

4 thoughts on “vietnamese dinner by Joy – in english especially for Joy

  1. Pingback: dużo się ostatnio działo… oj dużo… | KWIAT POMARAŃCZY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s