garderobiane przymiarki i nie tylko :)

Kochani,

Piszę tego posta po wyjeździe moich wspaniałych gości. Siedzę sama w domu, już bez śmiechów, płaczów i ciągłych rozmów. Jakoś tak cicho się zrobiło, trochę smutno, melancholijnie…

W środę po południu odwiedziła mnie mama. Przyjechała ze Słupska z 1,5roczną Wiktorią z pogotowia opiekuńczego, które prowadzi. Krzysia nie ma, a montaż mojej wymarzonej garderoby przewidziany był na 14/15 listopada. Nie było komu dopilnować składania szaf. Przez wylot do Stanów nie został mi nawet jeden, maluteńki, króciusieńki dzień urlopu. Mama nie zawiodła :) Przyjechała, aby odciążyć mnie z problemu i popilnować całego procesu, a przede wszystkim Kotulka, który przy byle okazji wybiegał na klatkę i zbiegał  migiem na sam dół :) A drzwi były otwarte przez większość czasu, szczególnie podczas wnoszenia każdej; mniejszej czy większej części obu szaf. O dziwo bardzo miły Pan Monter pracując od samego rana zdążył złożyć całą garderobę w jeden dzień! Byłam w ogromnym szoku, tym bardziej, że niektóre części musiały być idealnie dopasowane do naszych (niekoniecznie równych) ścian w garderobie. W tym celu w moim pokoju rozłożona była jakaś pilarka; mimo szczerych chęci nie napiszę Wam dokładnej nazwy tego urządzenia :) Zawierzyliśmy firmie INDECO, ponieważ miała bardzo pozytywne opinie w Internecie. Pani Aleksandra Kamrowska zaprojektowała nam idealną garderobę, odpowiadającą naszym potrzebom i dostosowaną do tak małej garderoby jaką posiadamy – 3 m².

Poniżej projekt Pani Aleksandry Kamrowskiej – szczerze polecamy, w razie potrzeby dysponujemy namiarami.

Screen Shot 2013-11-16 at 6.16.33 PM Nasza garderoba składa się z dwóch szaf; każda z nich podzielona jest na sferę damską i męską. Wszystkie sfery znajdują się za drzwiami przesuwnymi z lustrami. Screen Shot 2013-11-16 at 6.19.55 PMPierwsza szafa; duża, usytuowana po lewej  stronie pomieszczenia zaczyna się od strefy damskiej: 2 półki na buty, 4 duże szuflady i uchwyt na wieszaki, a kończy się męską: zawierająca podwójne uchwyty na wieszaki, gdzie znajdą się Krzysia t-shirt’y i wszelkie koszule. Zmieściłam tam jeszcze kilka swoich rzeczy i na dodatek deskę do prasowania :P Screen Shot 2013-11-16 at 6.18.14 PMDruga szafa, zdecydowanie węższa znajduje się na przeciwko drzwi wejściowych.  W sferze damskiej znajduje się wieszak na wszystkie moje sukienki, poniżej mam półki na spodnie, getry itp. Krzyś, w swojej strefie ma półki na ubrania, dwie na buty i trzy szuflady. Na górze obu szaf znajduje się dużo miejsca na walizki (których przez wyjazdy mojego męża trochę się nazbierało).

Jedna szafa jakby nachodzi na drugą – jednak było to lepsze rozwiązanie niż decydowanie się na  trójkątną, ciężką do zagospodarowania półkę trójkątną w rogu pomieszczenia. Zdecydowaliśmy się na ciemne lustra, ponieważ człowiek wygląda w nich po prostu lepiej :)

 Musiałam Krzysiowi udokumentować efekt końcowy, jednak aby uchwycić w kadrze tak wysoką zabudowę musiałam robić je leżąc na ziemi; w przemiłym towarzystwie Wiktorki.

Screen Shot 2013-11-16 at 2.27.11 PMEfekt rzeczywisty poniżej:Screen Shot 2013-11-16 at 6.31.24 PM Screen Shot 2013-11-16 at 6.31.35 PMKotulek zwiedza potencjalne kryjówki przed Wiktorką :P Screen Shot 2013-11-16 at 6.33.55 PMW czwartek poszłyśmy z mamą, moją siostrą i Wiktorką do Manekina na naleśniki. Skończyło się jednak na zupie grzybowej podanej w gorącym chlebku – smak zupy tym razem mnie nie zachwycił. Na deser zamówiłyśmy tiramisu. Zabrałam się do jedzenia, a tu nagle wyczułam… mocno smak alkoholu w biszkoptach ułożonych na dnie deseru :( Deser był pyszny, ale nie mogłam go zjeść, bo chwilę później prowadziłam autko…Screen Shot 2013-11-16 at 2.31.20 PMKontynuując kulinarne tematy:

Mama zażyczyła sobie tilapię z gnocchci podaną na sosie pomidorowym (przed jej przyjazdem dostała nakaz wybrania sobie obiadu z mojej książki kucharskiej, który z wielką przyjemnością dla niej przygotowałam).Screen Shot 2013-11-16 at 2.06.10 PMPoza tym piłyśmy codziennie koktajl warzywny lub owocowy. Pierwszego dnia wypiłyśmy smoothie z jabłek i natki pietruszki, drugiego dnia z selera naciowego, koperku i soku pomidorowego :)Screen Shot 2013-11-16 at 2.31.33 PMJedno z ostatnich domowych śniadań:Screen Shot 2013-11-16 at 2.31.06 PMI tych zjedzonych w pracy:
Screen Shot 2013-11-16 at 2.32.44 PMPodczas pobytu mojej mamy w Gdańsku musiałyśmy odwiedzic mój ulubiony Klub Filmowy w Gdyni. Zostawiłyśmy więc Wiktorkę pod opieką Anetki i Łukasza i obejrzałyśmy wspaniały film dokumentalny „Historie rodzinne”.7575697.3Opis ze strony Klubu Filmowego:

„Niezwykły, przełamujący gatunkowe konwencje film nominowanej do Oscara scenarzystki i reżyserki Sary Polley (aktorka – m.in. „Życie ukryte w słowach”, „Moje życie beze mnie”, reżyserka – „Take This Waltz”, „Daleko od niej”), pokazuje, że prawda zawsze zależy od tego, kto ją przestawia. Polley, w podwójnej roli filmowca i detektywa, prowadzi śledztwo, mające odkryć sekrety jej własnej rodziny. Rozmawia z wieloma osobami, otrzymując szczere, ale najczęściej sprzeczne odpowiedzi na te same pytania. „Historie rodzinne” w pasjonujący sposób odsłaniają kolejne warstwy rodzinnych mitów i wspomnień, by w końcu odkryć szokującą prawdę ukrywaną przez rodziców artystki. Przyglądając się swoim bliskim Polley udało się dotrzeć do tego, co stanowi istotę wszystkich rodzin: to pełen paradoksów, problemów i miłości tygiel przeciwieństw splątany więzami, które trudno rozwiązać.”

Piękny film i wspaniałe miejsce. Screen Shot 2013-11-16 at 2.24.52 PMPoniżej wschód słońca sfotografowany telefonem z mojego salonu kilka dni temu.
Screen Shot 2013-11-16 at 2.26.41 PMPoniżej nasz Kotulek stoi przed szafeczką z jego jedzonkiem i smakołykami. Czyżby był znowu głodny?Screen Shot 2013-11-16 at 2.27.24 PMA to mój malutki gość :)Screen Shot 2013-11-16 at 2.27.36 PMW sobotę z samego rana, kiedy jeszcze chodziłyśmy w piżamach ktoś zadzwonił do drzwi domofonem. Zbiegłam, aby szybko otworzyć i usłyszałam: „kurier”. Nie wzbudziło to większych podejrzeń, ponieważ czekam na przesyłkę kurierską z opaskami na drzwi. Gdy tylko otworzyłam moim oczom ukazał się… mój Tata (!!!) Ale zrobił nam niespodziankę. W życiu bym nie przypuszczała, że uda mu się przyjechać ze Słupska tylko po to, aby spędzić z nami trochę czasu i zabrać mamę samochodem z powrotem  do domu :) Dla takich chwil warto żyć :D

Poszliśmy na dość długi spacer, najpierw odwiedziliśmy miejsce gdzie przed 15stoma miesiącami znalazłam Kotulka, a potem udaliśmy się na około PGE Areny i wróciliśmy przez przejście podziemne starej stacji SKM – Gdańsk Kolonia. Byliśmy przemarznięci i zmęczeni. Zostało nam jeszcze zrobienie małych zakupów na obiad. Kiedy byłam w sklepie ktoś zasłonił mi oczy. Nie miałam pojęcia kto to taki (raczej w okolicy nie mieszkają moi znajomi). Aż w końcu okazało się, że Magda z Arkiem podjechali do naszego cudownego mięsnego i zobaczyli moją mamę z Wiktorką. Po uroczym pytaniu: „Czy Pani jest mamą Kasi Pytner?” – (Magda, uwielbiam Cię!) zostali skierowani do sklepu, w którym kupowałam buraczki do obiadu :D Dostałam też od Magdy słoiczek soku malinowego robionego przez jej mamę :) Screen Shot 2013-11-16 at 2.33.05 PMNic dodać nic ująć – zaraz po powrocie do domu każdy dostał herbatkę z pysznym sokiem malinowym. Czy można chcieć czegoś więcej?

Całuje Was gorąco i do następnego :*

długi weekend

Kochani,

Co porabialiście przez długi weekend?

U mnie każdy dzień zaczynał się od pysznej kawy i boskiego śniadania :)Screen Shot 2013-11-11 at 11.07.11 AM

Wyprawiłam też mojego męża do pracy w Irlandii. Poleciał w niedziele o 7.40 rano. Sobota minęła nam pod tytułem: sprzątanie (ja), pakowanie (Krzyś) i opiekowanie się Milą (razem) – królikiem miniaturką naszych znajomych :) Milę odwiedzamy dwa razy dziennie, aby ją nakarmić. Jednak to żywe stworzenie, więc stwierdziliśmy, że za każdym razem pobędziemy z nią po około 30 minut, tak aby nie czuła się zbyt osamotniona. Screen Shot 2013-11-10 at 11.23.36 PMNie ma to jak szczegółowa instrukcja obsługi Mili :P

W niedziele rano pojechałam do niej sama i postanowiłam , że poczytam książkę Małgorzaty Tusk. Nie było to jednak łatwe, bo Mila uwielbia papier i robiła wszystko, aby mi tę książkę zjeść :DScreen Shot 2013-11-10 at 11.21.44 PM Screen Shot 2013-11-10 at 11.22.15 PMDo tego wyjada marchewki i pietruszkę tak, że jej się uszy trzęsą :P

Obejrzałam też kilka murali na Gdańskiej Zaspie.Screen Shot 2013-11-11 at 2.21.51 PM Screen Shot 2013-11-11 at 2.22.02 PMPoza tym poświęciłam trochę czasu na posegregowanie moich przepisów do książki. Podzieliłam je na działy: śniadania, obiady, makarony sałatki, kolacje i desery. Z przerażeniem uznałam, że niektóre działy są napakowane przepisami, a inne jak np. sałatki mają zaledwie trzy pozycje. Muszę to wyrównać, więc wyruszyłam do sklepu po brakujące składniki i postanowiłam zrealizować dwa przepisy, które za mną chodziły od jakiegoś czasu.

Pierwszy z nich to croissant z prosciutto i kozim serem. Screen Shot 2013-11-10 at 11.21.18 PMDrugi to jajko w koszulce (robiłam po raz pierwszy) z miseczką z ciasta francuskiego, wypełnioną serem kozim, szynką prosciutto i pomidorkami koktajlowymi.Screen Shot 2013-11-11 at 2.20.51 PMPoniżej najprzyjemniejszy moment realizacji i tworzenia przepisów do książki – DEGUSTACJA :DScreen Shot 2013-11-11 at 2.21.18 PMStwierdzam, że miseczka z ciasta francuskiego z kozim serem i dodatkami wygrała z croissantem czy jajkiem w koszulce. Była po prostu nieziemska. Na pewno nie raz wrócę do tego przepisu. Idealnie będzie nadawała się na przystawkę podczas kolacji dla 4-6 osób :)

Poza tym zrobiłam pranie, wstawiłam zmywarkę (3 razy – tak jest zawsze, gdy gotuję), posprzątałam mieszkanie, odkurzyłam je (!!!), zrobiłam zakupy Screen Shot 2013-11-10 at 11.23.20 PMi obejrzałam genialny film Woody’ego Allena z 1979 roku pt.: „Manhattan”. Śmiesznie było oglądać Diane Keaton w wieku, kiedy miała ok 25 lat i Meryl Streep – w jej przypadku byłam w szoku. To była przepiękna kobieta 1979 roku. W życiu bym się tego nie spodziewała, była po prostu śliczna.  Natomiast Woody Allen nie zmienił się ani trochę od tamtego czasu :Dtimthumb.phpScreen Shot 2013-11-10 at 11.35.22 PMPodczas długiego weekendu zorganizowałam wspólne wtorkowe wyjście do kina w Gdyni na piękny film pt.: „Z miłości do…”. Podczas oglądania trailera uznałam, że muszę go obejrzeć, ponieważ wywołał we mnie bardzo pozytywne emocje.

Szkoda, że najbliższe wolne dni będą dopiero w okolicy świąt…

Ale prawdę mówiąc mam na co czekać, gdyż w tym tygodniu przyjedzie do mnie mama z 1,5roczną dziewczynką z pogotowia opiekuńczego i spędzimy mnóstwo czasu razem. Mama przyjeżdża, aby dopilnować monterów szaf w garderobie, którą montują w najbliższy czwartek i piątek (can’t wait). Ja przez ten czas muszę być w pracy, więc po raz kolejny mama ratuje mi życie :) Cudownie mieć ją blisko!

Do następnego :*

kuchnia + food film fest 5.

Kochani,

Już za dwa tygodnie, w weekend 22-24.11.2013 w Gdańskim Kinie Neptun na Długiej 57 odbędzie się festiwal filmów kulinarnych:

KUCHNIA + FOOD FILM FEST 5.

W tamtym roku, podczas 4 edycji festiwalu w Gdyńskim Klubie Filmowym (uwielbiam go) obejrzałam sporo filmów o tematyce, którą uwielbiam. Kilka słów o tym wydarzeniu znajdziecie tu:

http://kwiatpomaranczy.org/2013/10/12/w-imie-malgoski-szumowskiej-i-band-of-horses-z-the-funeral/

W tym roku czeka nas nie małe wyzwanie, ponieważ festiwal odbędzie się w Gdańskim Kinie Neptun. Byłam tam tylko raz i pamiętam, że tamtejsze skrzypiące fotele doprowadzały mnie do szewskiej pasji i niestety po dwugodzinnym seansie bardzo bolał mnie kręgosłup. Nie wiem jak wytrzymam w tym roku, chyba, że kino przeszło remont o czym nie słyszałam :/ Cóż, czego nie robi się dla pasji. Najwyżej poduszka pod plecy będzie nieodłączną częścią tego zbliżającego się weekendu.

AKTUALIZACJA:

Zwracam honor temu miejscu, właśnie wyczytałam, że ja byłam w kinie kameralnym.Screen Shot 2013-11-09 at 12.30.39 PMa nie w głównej sali Kina Neptun, która wg wyszukiwarki google wygląda mega imponująco. Czy ktoś był w tej nowej sali i orientuje się czy właśnie w niej odbędzie się festiwal?Screen Shot 2013-11-09 at 12.30.08 PM Screen Shot 2013-11-09 at 12.30.22 PMFilmy festiwalu, opis każdego z nich znajdziecie klikając na link poniżej i na tytuł wybranego filmu:

http://www.kuchniaplus.pl/ksite/kuchniaplus-food-film-fest-2013/program

22.11.2013Screen Shot 2013-11-09 at 11.53.17 AMScreen Shot 2013-11-09 at 11.53.36 AM23.11.2013Screen Shot 2013-11-09 at 11.53.51 AM Screen Shot 2013-11-09 at 11.54.01 AM Screen Shot 2013-11-09 at 11.54.16 AMScreen Shot 2013-11-09 at 11.54.33 AM 24.11.2013Screen Shot 2013-11-09 at 11.54.47 AM Screen Shot 2013-11-09 at 11.55.02 AM Screen Shot 2013-11-09 at 11.55.12 AMFestiwal składa się z 9 bloków (każdy blok to jeden dłuższy film dokumentalny lub fabularny lub dwa krótsze). Każdy blok to koszt rzędu 18 zł. Oczywiście można zakupić bilety tylko na te  filmowe bloki, które wydadzą się Wam bardziej interesujące. Natomiast hardcore’owców kulinarnych, którzy zdecydują się na wszystkie filmy informuję, iż będzie to kosztowało ok 162 zł. Sporo, ale obawiam się, że nie odpuszczę sobie żadnego filmu, bo na chwilę obecną wszystkie wydają mi się interesujące :P

Kto się wybiera? Fajnie byłoby pójść z większą grupą, chociaż na kilka wybranych seansów :)

Kto się pisze? Czekam na zgłoszenia!

Do następnego :*

kilka niepublikowanych zdjęć z ostatniego tygodnia

Kochani,

Kilka zdjęć z ostatnich dni :)

Screen Shot 2013-11-08 at 9.24.49 PMMoje ulubione zdjęcie Kotulka. Wiecie jak bardzo go uwielbiamy z Krzysiem? Jest po prostu wspaniały.Screen Shot 2013-11-08 at 9.24.07 PMZapiekanka rybno-warzywana, wyszła prawie jak zupa, bo warzywa puściły dużo wody. Była to najpyszniejsza zupo-zapiekanka ever :)Screen Shot 2013-11-08 at 9.20.58 PMZaczęłam czytać autobiografię Małgorzaty Tusk, bo Krzyś kupił ją na swój wyjazd do Irlandii – bardzo lubi biografie. Niestety nie zdąże całej pochłonąć do jego wyjazdu…
Screen Shot 2013-11-08 at 9.17.00 PMDzisiejsza „sałatka” do pracy. Zamiast sałaty dodałam ugotowane ziemniaczki. W pracy polałam warzywa i kiełki rzodkiewki sosem vinegret. Zjadłam wszystko :)Screen Shot 2013-11-08 at 9.17.42 PMRafaello dostaliśmy od Magdy i Arka za opiekę nad Milą – ich króliczynką :DScreen Shot 2013-11-08 at 9.21.12 PMNa kolację wystarczą mi tosty z chleba pełnoziarnistego z pomidorem i kiełkami.Screen Shot 2013-11-08 at 9.24.30 PMObiecałam Krzysiowi dobry obiad :)Screen Shot 2013-11-08 at 9.25.04 PMA to boski biszkopt w kształcie serduszka z Piotra i Pawła :) Są pyszne i piękne.

I to by było na tyle :) Zamieszczam post i idę do łóżka czytać książkę i zacząć „długi weekend” :)

Do następnego :*