latte pierniczkowe z bitą śmietaną

Kochani,

W ostatnią niedzielę spotkałam się z Anią na kawie w Starbucksie. Wiem, wiem Starbucks jest taki „trendy”, każdy tam chodzi i się lansuje. Prawda jest taka, że ja naprawdę lubię tamtejszy gorący napój :) Faktem jest, że ostatni raz w tej kawiarni byłam dobre pół roku temu, ale tylko ze względu na wysoką cenę. Jeżeli do wyboru mam obiad za ok 13-15zł, a kawę też za taką cenę to bez zastanowienia wybieram obiad :)

Zamówiona przez nas w niedzielę pierniczkowa latte przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Była po prostu niewiarygodnie przepyszna! Sernik i jabłecznik były bardzo dobre, ale smak kawy okazał się bezkonkurencyjny.

Czy ktoś ma pomysł gdzie można kupić jakąś esencję pierniczkową do kawy?

Będę bardzo wdzięczna za informację.

Screen Shot 2013-12-18 at 7.28.54 AM Całuję i do następnego :*

gdańskie bakalie w operze bałtyckiej

Kochani,

Wczoraj miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w Bakaliach. Lokalni projektanci lub rzemieślnicy artystyczni ze swoimi stanowiskami rozkładali się w Operze Bałtyckiej. Wśród licznych stoisk znaleźć tam można było całą masę pięknych przedmiotów, wyjątkowych ubrań, ręcznie robionych zabawek, oryginalnej biżuterii, wyselekcjonowanego vintage i wiele więcej. Spędziłam bardzo miło  czas i kupiłam kilka drobiazgów. Spotkałam też koleżankę prowadzącą portal modnaulica.pl – zapraszam do odwiedzin :)

Poniżej zdjęcia wykonane przez Agnieszkę Tybuszewską – zapraszam do polubiania strony na FB :)_DSC8453 _DSC8456 _DSC8472 _DSC8476 _DSC8501_DSC8452 _DSC8455 _DSC8457 _DSC8468 _DSC8473 _DSC8474 _DSC8477 _DSC8478 _DSC8480 _DSC8489Moja Pani Fotograf :) Tym razem po drugiej stronie obiektywu!_DSC8498Wszystko jest piękne, prawda?

Do następnego:*

w słodkiej fabryce dr. oetker’a

Kochani,

Wczoraj uczestniczyłam w przesłodkim spotkaniu w słodkiej fabryce Dr. Oetker’a w Gdańsku. Miałam ogromne szczęście, że zostałam zaproszona. Czas spędzony na dekorowaniu pierniczków wszystkimi dostępnymi w firmie produktami był tak owocny, że mam problem, aby ubrać to w słowa.  Poznałam wspaniałych ludzi, w tym przede wszystkim dziewczyny z Trójmiejskiej Solniczki: Asię Karpowicz i Kasię Kaczmarek. zdjęcie 1Organizatorki: Trójmiejska solniczka

Uczestnicy: kwiat pomaranczy, wielki apetytin cooking we trust, kuchnia Ilony, stolik w kropki, ciastko z marzeń, wszystko co kocham, kuchnia u żaków, just cook everyday, cook land, cyrkowa kuchnia.

Spotkanie podzielone było na dwa etapy. Pierwszy w którym uczestniczyło sześć dziewczyn składał się z analizy sensorycznej produktów Dr. Oetker’a. Spotkałyśmy się wszystkie przed tzw. willą (tam odbywają się badania) i po poznaniu się i krótkiej rozmowie zostałyśmy zapoznane z zasadami analizy sensorycznej. Testowałyśmy budynie słodka chwila: czekoladowo-truflowy i czekoladowy. Jak dla mnie wygrał ten pierwszy, ale zdania były podzielone. Wypełniłyśmy ankietę, oceniłyśmy wygląd, zapach, konsystencję i oczywiście smak. Bardzo ciekawe doświadczenie. Jeżeli ktoś jest chętny aby testować produkty tej firmy zapraszam do wypełnienia ankiety. Jeżeli spełnicie wymagania dla konkretnego produktu (np. nie będziecie uczuleni na czekoladę) wówczas pracownik pracowni sensorycznej zadzwoni i zaprosi Was na test np. w/w budyniu :) Zapisać można się TU.

Po testowaniu pysznych budyniów przeszłyśmy na piętro, gdzie pracownice słodkiej fabryki przygotowały dla nas przepiękny stół zastawiony wszystkimi możliwymi słodkościami do dekoracji. Były wszelkie lukry, polewy, kuleczki i płatki dekoracyjne, barwniki i oczywiście pierniczki. Po prawej stronie znajdował się kącik z kawą, herbatą i wodą (za którą bardzo dziękuję – od zawsze jestem wodolubna).Screen Shot 2013-12-14 at 1.24.12 PM Screen Shot 2013-12-14 at 1.24.23 PM Screen Shot 2013-12-14 at 1.24.34 PM Screen Shot 2013-12-14 at 1.24.48 PM Screen Shot 2013-12-14 at 1.25.57 PMOczywiście przed spotkaniem przygotowałam, wydrukowałam i wycięłam wizytówki mojego bloga – jak zawsze rozdałam je uczestnikom.

Screen Shot 2013-12-14 at 12.14.48 PM

A to kilka przykładów ze strony internetowej firmy Dr. Oetker jakie cuda można stworzyć przy małej pomocy produktów „słodkiej fabryki”:Screen Shot 2013-12-14 at 11.47.46 AM Screen Shot 2013-12-14 at 11.47.55 AM Screen Shot 2013-12-14 at 11.48.02 AM Screen Shot 2013-12-14 at 11.48.07 AM Screen Shot 2013-12-14 at 11.48.20 AM Screen Shot 2013-12-14 at 11.48.33 AMUsiadłyśmy wygodnie i po krótkim wprowadzeniu każda z dziewczyn powiedziała kilka słów o sobie. Gdy przyszła moja kolej oczywiście mówiłam dużo i szybko (jak to ja) i na sam koniec dodałam: „a tak w ogóle nazywam się Kasia” :D Podczas przedstawienia każdy miał powiedzieć też o tym jakie potrawy je z przyjemnością podczas wigilii i jaki jest jego ulubiony deser. Nie omieszkałam zatem opowiedzieć o „pierogowej sobocie”, którą zawsze organizujemy z mamą w każdym roku przed świętami.

Oto cała nasza słodka grupa :) Zdjęcie zrobione przez Trójmiejską solniczkę:Screen Shot 2013-12-14 at 12.14.11 PM

Ogromnym zaskoczeniem było to, iż na spotkanie przyszedł… Daniel z Masterchef’a :D:D:D Tak sympatycznej niespodzianki się nie spodziewałam. Coś wspaniałego. Daniel opowiedział nam trochę o swoim udziale w programie kulinarnym TVN-u. Jak się cieszyłam jego obecnością :)

Zaczęłyśmy wielkie dekorowanie wszystkimi dostępnymi produktami. Dekorowanie trwało dobre 2,5 godziny zanim zaczęłyśmy się zbierać. Czas spędziłyśmy na przemiłych rozmowach. Spotkanie wypaliło w 100% Wszystkim życzę tak miłych przeżyć. Oto co udało mi się udekorować :)Screen Shot 2013-12-14 at 1.25.27 PMNa koniec gdy już zrobiłyśmy pamiątkowe zdjęcia dziewczyny z Dr. Oetker’a powiedziały, że przed wyjściem wręczą nam jeszcze prezenty. Byłyśmy w szoku – ja na pewno! To co dostałyśmy przeszło moje najśmielsze oczekiwania…

Screen Shot 2013-12-14 at 12.13.01 PMA w środku znalazłam piękny kalendarz Dr. Oetkera i produkty takie jak: kolorowe posypki, czekoladowe płatki i perełki, żelowe i cukrowe pisaki, lukier domowy tradycyjny i czekoladowy, cztery barwniki, kolorowe lukry, polewy, dekolacje czekoladowe i lukier w tubce, który był moim odkryciem tego wieczoru :)Screen Shot 2013-12-14 at 1.25.03 PMJeszcze raz dziękuję firmie Dr. Oetker za wspaniały wieczór i dziewczynom z Trójmiejskiej solniczki za zorganizowanie i zaproszenie na spotkanie.

Do następnego:*

DIY – mini prezenty na każdą okazję

Kochani,

W okresie świątecznym każdy z nas ma ten sam problem. Co kupić, względnie przygotować najbliższym w ramach prezentu bożonarodzeniowego? Tak, skąd ja to znam… :)

Kilka lat temu po raz pierwszy wpadłam na pomysł przygotowania mini prezentów dla najbliższej rodziny. Osób przy wigilijnym stole było ok czternastu, więc każdy dostał od „mikołaja” mały podarunek. Był to nic mnie nie kosztujący upominek – list od świętego Mikołaja :) Wydrukowany na mikołajowej papeterii (przygotowanej przeze mnie) i przewiązany czerwoną wstążeczką (mój znak rozpoznawczy). Każdy list różnił się tylko środkowym akapitem. Zawierał on słowa skierowane do konkretnej osoby. Efekt? Listy od świętego Mikołaja zrobiły na wszystkich ogromne wrażenie i na pewno jeszcze bardziej uprzyjemniły ten wieczór.

Ciekawa sytuacja miała miejsce kilka miesięcy później, kiedy to wujek szykujący się na śniadanie wielkanocne, ponownie zakładający garnitur wyciągnął z wewnętrznej kieszonki ów list. Ponoć zrobiło mu się bardzo miło, gdy ponownie go czytał. Wniosek? Warto było poświęcić trochę czasu na przygotowanie takich upominków.

Tak właśnie wyglądały listy od Świętego Mikołaja :)Screen Shot 2013-12-09 at 5.30.56 PMW następnym roku każdy członek rodziny otrzymał biało-czerwonego lizaka przypominającego laskę Mikołaja – oczywiście upominek przewiązany był czerwoną wstążką.Screen Shot 2013-12-09 at 5.28.30 PMRok temu, czyli w roku 2012 miałam okazję przygotować mini prezenty aż dwa razy. Po pierwsze, razem z dziewczynami z pracy zorganizowałyśmy wigilię służbową. „Służbową” tylko z nazwy :P Prawdziwy powód to po prostu chęć spotkania się w przemiłym gronie. Wigilia odbyła się u mnie. Przygotowałam stół, a każda z nas przyniosła po jednej potrawie. Piłyśmy grzane wino, jadłyśmy m.in. moje paszteciki z ciasta francuskiego, które okazały się hitem wieczoru i rozmawiałyśmy – jak to w babskim towarzystwie. Każda z dziewczyn otrzymała mini upominek – mini słoiczek z konfiturą :)Screen Shot 2013-12-09 at 5.57.04 PMKilka dni później siedziałam do późnych godzin nocnych, aby zapakować moje standardowe prezenty dla uczestników kolacji wigilijnej. Każdy dostał słodką sakiewkę – tym razem z wydrukowanymi na kalce mini wizytóweczkami.

Screen Shot 2013-12-09 at 5.31.20 PMW tym roku miałam okazję zrobić mini prezenty tylko raz. Upiekłam 50 szt. ciasteczek korzennych na warsztaty organizowane przez blogerki w IKEA’i – Tworzymy święta.Screen Shot 2013-12-03 at 8.17.03 PMNa tegoroczny prezent wigilijny również mam pomysł :) Ale przez to, że część gości wigilijnych czyta mojego bloga nie mogę zdradzić co to będzie. Chyba mnie rozumiecie?

Czy Wam kiedyś zdarzyło się przygotować mini prezenty? Być może zamierzacie?

Zapraszam do umieszczania odpowiedzi w komentarzach pod postem :)

Buziaki :*