curry z sałatką z fasolki szparagowej i brukselek

Kochani,

Przygotowałam na powitalny obiad dla mojego męża curry z kurczakiem. Podałam je z ryżem i sałatką z fasolki szparagowej i brukselek. Było pyszne!Screen Shot 2014-02-22 at 6.20.45 PMDanie dość proste do przygotowania. Sałatkę podałam na zimno, więc po ugotowaniu fasolki szparagowej i brukselki dodałam zrumienione na patelni wiórki kokosowe, pokrojoną papryczkę chilli i czerwoną cebulkę. Przepis zainspirowany daniem przygotowanym przez Alicję Drzewiecką z Wielki Apetyt!zdjęcie copy 3 zdjęcieCurry jest bardzo proste do zrobienia, wystarczy mleczko kokosowe, słoiczek czerwonej, zielonej lub żółtej pasty curry i kurczak. Jednak ja dziś pokusiłam się o przygotowanie go samodzielnie. Podsmażyłam jedną cebulkę, dodałam starty kawałek imbiru i trzy ząbki czosnku. Do tego skrojoną papryczkę chilli. Wykorzystałam ostatnią z tych zamrożonych. Będę musiała uzupełnić zapasy :) Do tego dodałam wszystkie możliwe przyprawy: kminek, garam masala, curry, kurkumę, majeranek, ostrą paprykę, a nawet cynamon i szczyptę brązowego cukru. zdjęcie copyOkazuje się, że mimo tego szokującego miszmasz’u sos wyszedł MEGA :) Czego potwierdzeniem był zachwyt mojego męża. Chyba z góry założył, że zrobię dobry obiad i od razu przywiózł kwiaty :Pzdjęcie copy 4Miły dzień, niezaprzeczalnie. Teraz czeka mnie dobry film z Krzysiem i przyjaciółmi.

Do następnego :*

owsianka bananowa z sokiem malinowym

Kochani,

Zauważyłam, że mój sobotni poranek często wygląda tak samo. Powinnam dodać: tak samo przyjemnie :) Po wyspaniu się, czego nie doświadczam między poniedziałkiem a piątkiem, robię sobie ulubioną kawę i w łóżku czytam książkę. Ostatnimi czasy pada na którąś z kolei książek Harlan’a Coben’a – kilkanaście już przeczytałam :) Potem bez pośpiechu robię sobie pyszne śniadanie. Jakie? No właśnie owsiankę, niesłusznie okrytą niechlubną sławą. Screen Shot 2014-02-22 at 11.39.58 AMDo owsianki przekonała mnie siostra mieszkająca w UK. Nauczyła mnie ją robić w taki sposób, aby była naprawdę boska! Oto składniki:Screen Shot 2014-02-22 at 11.33.36 AMZmielone ziarna słonecznika, pestek siemienia lnianego i dyni przywiozłam z UK. Oczywiście można dodać je w postaci niezmielonej. Podobnie banan, który rozgniatam widelcem, tak aby posłodził całe danie w naturalny sposób. Dobrze jest jakąś jego część pokroić w wyczuwalne cząstki. Pozostałe składniki dostępne są w każdym sklepie w PL. Orzechy laskowe można zastąpić zmielonymi migdałami. Do mojej owsianki dodałam jeszcze sok malinowy zrobiony przez mamę mojej kochanej Magdy. Otrzymałam od niej niejeden słoiczek kiedy leżałam chora w łóżku – idealnie nadaje się też do herbaty.

Dobrą zasadą jest wsypanie np. 1/2 kubka płatków i dokładnie podwójną porcję mleka (czyli cały kubek).Do płatków można dodać wszystkie dodatki poza miodem i bananami. Mieszamy i czekamy, aż płatki puszczą kleik. Po kilku minutach dodajemy pozostałe składniki, dosładzamy miodem i jemy :)

Pyszne i zdrowe. Co powiecie na takie śniadanie? Jesteście owsiankolubni czy raczej nie? :P

Do następnego :*

pałac kościeszy w przyjaźni

Kochani,

W tym roku walentynki spędziłam samotnie. Nie żebym przywiązywała do nich dużą wagę, ale fajnie jest tego właśnie wieczoru spędzić czas ze swoją drugą połówką. W tym roku mój mąż podczas tego święta pracował w Irlandii. Ok 8 rano obudził mnie telefon z życzeniami. To było tak miłe, że wystarczyło mi zamiast wystawnej kolacji czy kina. W piątek byłam na urlopie (zostały mi wówczas ostatnie trzy dni) i byłam chora. Lewy migdałek nieprzyjemnie pulsował. Efektem tego był cały dzień spędzony w łóżku.

Ale odchodząc od tematu samotnych walentynek, kończącego się urlopu i bolących migdałków chciałam wrócić razem z Wami do walentynek z roku 2013. Były wyjątkowe. Dlaczego? Sami zaraz się przekonacie :)

W roku 2013 szukaliśmy z mężem ciekawej restauracji w Trójmieście z walentynkowym menu. Przejrzeliśmy chyba wszystkie oferty, aż tu nagle naszym oczom ukazała się ta jedyna i niepowtarzalna. Zacznę od miejsca: Pałac Kościeszy w Przyjaźni.IMG_4827Nie zdecydowaliśmy się na zwykłą kolację, a na menu degustacyjne składające się z 12 dań! Obecnie na stronie Pałacu jest dostępna dokładnie taka sama oferta, z której korzystaliśmy z jedną tylko różnicą: menu degustacyjne składa się z 8 a nie 12 dań jak w naszym przypadku – oferta dostępna TU. Podczas kolacji podane miały zostać 3 rodzaje wina, więc nie wyło mowy, aby któreś z nas nie piło. Postanowiliśmy zaszaleć na dobre i zostać na noc. Otrzymaliśmy piękny dwupokojowy apartament z łazienką. Cóż mogę powiedzieć, był piękny. Meble w tym samym pałacowym stylu, wykończenia każdych drzwi, piękne złote klamki i części łazienki. Po prostu piękne miejsce. Restauracja to prawdziwe cudo. Składa się chyba z 4 pomieszczeń, gdzie wchodząc do pierwszego pokoju widzisz w oddali, drugi, potem trzeci i ostatnią największą salę przeznaczoną na wesela i imprezy okolicznościowe. Piękne było to, że każdy pokój restauracyjny miał inny kolor, jeden był błękitny, inny jasnoszary, trzeci fioletowy itp. Przyznam, że strzelam z kolorami bo już ich nie pamiętam.Znalazłam na stronie Pałacu dwa zdjęcia, które ukażą Wam o co mi chodzi :)Screen Shot 2014-02-17 at 10.14.44 PM Screen Shot 2014-02-17 at 10.16.13 PMCo ciekawe zajmowaliśmy stolik obok kominka – widoczny na powyższym zdjęciu. Nie będę się rozpisywać i zachwycać, chociaż przyznam, że był to wieczór idealny. Wkleje Wam tylko zdjęcia wszystkich potraw, które zawitały na nasz stół. Niektóre z nich przynosił sam szef kuchni – Wojciech Harapkiewicz (z tego co się orientuję już nie pracuje na stałe w Pałacu Kościeszy). Od tamtej kolacji jest moim bohaterem kulinarnym :)P1150821Poniżej wklejam zdjęcie zbiorowe – nie mogłam się zdecydować, które dania wywołać i wkleić do albumu. Powstało to zdjęcie przygotowane przez Celinkę – dziękuję kochana!KasiaCuda na naszych talerzach – kolacja!IMG_4789 IMG_4790 IMG_4796 IMG_4795 IMG_4793 IMG_4792 IMG_4799 IMG_4800 IMG_4801 IMG_4807 IMG_4806 IMG_4805 IMG_4803 IMG_4797 IMG_4808 IMG_4809 IMG_4810 IMG_4811Cuda na naszych talerzach – śniadanie!IMG_4819 IMG_4820 IMG_4821 IMG_4822 IMG_4823 IMG_4824 IMG_4825 IMG_4826Mnie więcej do szczęścia nie potrzeba – wystarczy jedzenie :P

Do następnego!

spotkanie blogerek kulinarnych & tapas party w mercado

Kochani,

Dziś wieczorem miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu blogerek kulinarnych oraz testowaniu nowego menu Hiszpańskiej Restauracji Mercado w Gdańsku. Wcześniej odwiedziłam to miejsce – o czym możecie przeczytać TU.1011751_402228106590781_1513469282_nObawiam się, że zaczynam się uzależniać od spotkań z Trójmiejską Solniczką :) Ale jak nie uwielbiać spotkań, podczas których poznajemy nowe smaki, miejsca i wspaniałych, pochłoniętych pasją do gotowania ludzi? Ja się poddałam i już czekam z niecierpliwością na kolejne!

Dzisiejsze spotkanie miało miejsce w Gdańsku Wrzeszczu. Na początku każda z nas otrzymała kieliszek pysznego czerwonego wina. Następnie na stole pojawiły się tapasy; sałatki, tortille, paelle i grzanki. Dowiedziałam się, iż składniki dobierane są w bardzo szczególny sposób i część z nich nawet sprowadzana jest z Półwyspu Iberyjskiego. Mercado prowadzi też w restauracji mini sklep z typowo hiszpańskimi specjałami.531372_341920015872910_715459299_n534800_341921099206135_657716867_n577836_341123052619273_1009423737_nMiałyśmy okazję spróbować między innymi:zdjęcie 2 copy 2green mix – mix sałat z pomidorami, oliwkami, ogórkiem i winegretem (14 zł)zdjęcie 1 copy 2 zdjęcie 5 copypan con tomate – grzanki z czerwoną pastą, cebulą, miękkim chorizo i parmezanem (13 zł)zdjęcie 2 copytortilla – z cebulą i chorizo (14 zł)zdjęcie 1 copypaella mixta – patelnia oryginalnej hiszpańskiej paelli z krewetkami, małżami i kurczakiem – (danie dla dwóch osób 59 zł)

Każda z blogerek otrzymała Kartę Ambasadora Mercado z 30% zniżką – na pewno skorzystam i to nie raz!zdjęcie 3 copy zdjęcie 4 copyMy z dziewczynami :zdjęcie 3 zdjęcie 2Iza z COOK LAND i Klaudia z DUSIOWEJ KUCHNI.zdjęcie copyIlona z KUCHNI ILONY.zdjęcie 5Inne specjały:zdjęcie 5 copy 2 zdjęcie 4 copy 2 zdjęcie 3 copy 3 zdjęcie 3 copy 2 zdjęcie 2 copy 3 zdjęcie 1 copy 3Mam nadzieje, że post okaże się dla Was smakowity i już niedługo zawitacie w „hiszpańskie progi” Restauracji Mercado.

Do następnego:*

prezent urodzinowy

Kochani,

Dawno, dawno temu, na przełomie lipca i sierpnia 2013 moja starsza siostra wypatrzyła w sklepie zestaw do kąpieli: żel pod prysznic, płyn do kąpieli i mydło w płynie o zapachu… Jak myślicie jakim?

O zapachu:

kwiata pomarańczowego :)

Oczywiście kupiła i przechowała ten zestaw do dnia moich urodzin, które miały miejsce 11.02.2014.zdjęcieCzy kiedykolwiek udało się Wam zrobić bliskiej osobie idealnie pasujący do niej prezent?

Do następnego:*