sobota

Kochani,

Czy macie jakieś weekendowe rytuały? Za którymi tęsknicie podczas całego tygodnia, na które czekacie?

Ja chyba tak. Od pewnego czasu z niecierpliwością czekam na sobotni poranek. Aromatyczna kawa wypita w łóżku z samego rana z bardzo ciekawą książką w ręku (no dobrze od jakiegoś czasu unowocześniłam ten rytuał czytając książki w kindle’u). Potem ok 11.00 owsianka malinowa z bananem. Uwielbiam to :) Niestety często łapię się na tym, że nie zatroszczyłam się o zakup bananów – w takiej sytuacji wystarczy sok malinowy i więcej miodu, aby owsianka była słodka.

W soboty i niedziele człowiek powinien odpocząć, zregenerować się. Ale często kończy się na sprzątaniu, praniu , odkurzaniu i gotowaniu. Od poniedziałku do piątku ciężko mi się zmusić do większych porządków, dlatego obowiązki gromadzą się i czekają na weekend. Odkurzyłam mieszkanie, umyłam lodówkę i  wstawiłam dwie zmywarki – tak dziś wyglądał mój dzień. Na dziś została mi jeszcze przyjemna kąpiel z płynem o zapachu kwiatu pomarańczowego i bardzo ciekawy film.

Czyż nie wspaniały plan?

Szkoda, że weekend nie trwa o choć jeden dzień dłużej…d1eaea1fb95d0f65f8ebe7e80fe01bdafoto

Miłej niedzieli :*