a ja kocham gdańsk

Kochani,

Spędziłam dziś całkiem przyjemny dzień. W sumie nie ma jeszcze nawet 18, zatem będąc skrupulatną powinnam napisać „część dnia” :) Spotkało mnie dziś sporo utrudnień: rozładowany chip w samochodzie, zablokowanie wyjazdu z parkingu podziemnego i nieumiejętność ruszenia z ręcznego, brak miejsca parkingowego w okolicy starego miasta, przerwa w laboratorium i oczekiwanie na przyjęcie, zakup dwóch porcji szczepionek zamiast jednej i błaganie pań w aptece o przetrzymanie mi jednej z fiolek w lodówce i na koniec oczywiście szczepionka domięśniowa. Pani, która mi ją robiła powiedziała tylko, że jak stracę czucie w ręce, albo będę miała drgawki mam jechać natychmiast do szpitala. Tak, wcale mnie to nie zdenerwowało…

Na szczęście nie przeszkodziło mi to mieć dobry humor!

Wyszłam rano z domu i jako przykładna żona (mąż przylatuje przedwieczorem) wyrzuciłam śmieci i recycling. Nie chciałam narażać się na teksty typu: „czekałaś z tymi śmieciami na mnie?” :P Potem grzecznie (prawie bez trudności) odpaliłam autko i pojechałam w kierunku Gdańska Główngo. Najważniejszym punktem mojej dzisiejszej wyprawy było spotkanie z blogerkami kulinarnymi Mają z wszystko co kocham i Olą z stolik w kropki pod Neptunem, gdzie w dniu dzisiejszym rozpoczął się weekend za pół ceny :) Wielki biały namiot z daleka przyciągał uwagę, a w nim konkurs kulinarny szefów kuchni gdańskich restauracji. Bardzo ciekawe wydarzenie :) Prowadził je mój ulubiony szef kuchni Wojtek Harapkiewicz i ulubiony kolega ze studiów Michał Turek (musiałam  mu o tym przypomnieć na naszym spotkaniu po latach w restauracji Ganesh w Gdańsku Kowale). Michał obecnie pracuje w Radio Plus i prowadzi cykl kulinarny Turek Pomoże od kuchni.

Gdy weszłam do namiotu, wzrokiem szukając czekających na spóźnialską Kasię dziewczyn własnym uszom nie uwierzyłam, gdy przez mikrofon powitał mnie sam Wojtek Harapkiewicz mówiąc „Witamy Katarzynę Pytner” :) Ależ to było miłe.

Znalazłam dziewczyny, poplotkowałyśmy, obgadałyśmy plan na jutrzejsze gotowanie z blogerami (będzie jeden bloger, stąd niefortunne byłoby użycie zwrotu „gotowanie z blogerkami”). Obejrzałyśmy przygotowane produkty i ustaliłyśmy menu. Ja już mam swój pomysł i mam również nadzieję, że uda mi się go zrealizować!

Trzymajcie za mnie jutro kciuki :)

Wracając w kierunku samochodu zobaczyłam przecudną uliczkę, jak myślicie jaką miała nazwę?zdjęcieDo jutra! Mam nadzieję, że przyjdziecie mi kibicować na starówkę o 12.15!

Więcej informacji o wydarzeniu GDAŃSK ZA PÓŁ CENY.

Do jutra!

2 thoughts on “a ja kocham gdańsk

  1. O ja zauważyłam że ostatnio często bywasz na takich iwentach super! <3 A dzień rzeczywiście zapowiadał sie kiepsko dobrze, że sie temu nie poddałaś : )

    • Chyba powoli uczę się nie przejmować takimi „błahostkmi”, ludzie mają poważniejsze problemy niż to, co mi się wczoraj przydarzyło. Wszystko zależy od punktu widzenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s