europejskie centrum solidarności

Kochani,

W ostatnią niedziele skorzystaliśmy z możliwości nieodpłatnej (do końca września) wizyty w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku.

Spotkaliśmy się ze znajomymi i po otrzymaniu elektronicznych przewodników ze słuchawkami ruszyliśmy na podbój ESC.

Nie powiem Wam kto płakał oglądając filmy wyświetlane na kamiennych ścianach, ale uwierzcie mi to miejsce wywołuje emocje. Każdy kto chce wrócić do grudnia ’70, wprowadzenia stanu wojennego, strajków Solidarności czy obalenia komunizmu powinien odwiedzić to miejsce. Jestem przekonana, że uznacie, że było warto!

Pozwolę sobie ostrzec wszystkie osoby czytające/oglądające, że poniższe zdjęcia zawierają sporą część wystawy dostępnej w ECS. Jeżeli wybieracie się na dniach do ESC odpuśćcie sobie poniższy przegląd zdjęć, aby nie psuć sobie efektu wystawy.photo 1-1photo 5-3photo 4-3photo 2-1photo 1-3photo 1-4photo 1-5photo 2-4photo 2-3photo 2-2photo 1photo 2photo 3-1photo 3-2photo 3photo 3-6photo 3-4photo 3-3photo 4-1photo 4-2photo 4-4photo 5-2photo 5-1photo 4photo 4-6photo 5-4photo 5-6photo 5photo 4-5photo 5-5 photo 3-5 photo 2-6 photo 2-5 photo 1-6Do następnego:*

znowu śniadanie w KOS’ie

Kochani,

A dziś był znowu KOS :) I najpyszniejsze (a zarazem największe i najtańsze – 20 zł) śniadanie w Gdańsku. Dziś poza towarzystwem mojego wspaniałego męża, zabrała się z nami moja siostra z chłopakiem.

photo 1Przesłodkie stoliki przed kawiarnią Józef K.photo 2 photo 4Ciasteczka.
photo 2-1photo 1-1Łukasz i Anetka.photo 3-1photo 4-1photo 1-2 photo 5-1photo 3-2Na koniec ja z moim ukochanym mężem, który gdy słyszy że zabieram go na śniadanie do KOS’a cieszy się jak dziecko :D

Do następnego :*

grzybobranie

Kochani.

Poszliśmy na grzyby.

I ani jednego nie znaleźliśmy (poza jednym robaczywym pozostawionym po poprzednim zbieraczu). Chęci były a skończyło się na spacerze i darmowym deserze :Dphoto 1-4photo 4-3photo 1-2 photo 1-3 photo 1 photo 1-5 photo 2-3 photo 3-2 photo 3 photo 3-5 photo 2-5 photo 3-4 photo 3-3 photo 2-4 photo 2 photo 4-2 photo 4-4 photo 4-5 photo 4 photo 5 photo 5-4 photo 5-3 photo 5-2Pomiędzy jednym, a drugim lasem zaszliśmy na herbatkę do Pałacu Kościeszy w miejscowości Przyjaźń. Pijąc herbatkę otrzymaliśmy darmowy deser, tzw. niespodzianka od szefa :) 
photo 4-1 photo 2-1 photo 5-1Do następnego:*

sniadanie w restauracji KOS

Kochani,

Od kilku miesięcy pozwalam sobie na pewną ekstrawagancję :) Co jakiś czas zabieram męża na pyszne śniadania.

Wspaniałe są takie wolne poranki, kiedy nieśpiesznie wjeżdżamy na puste ulice Gdańska. Byliśmy już w kilku miejscach, jednak jest jedno do którego wciąż wracamy i zapewne wracać będziemy. Mowa oczywiście o śniadaniu w restauracji KOS na Gdańskim Starym Mieście.

Kilka zdjęć na zachętę :)

Koszt takiego zestawu śniadaniowego to zaledwie 20 zł; do zestawu wchodzi cappuccino lub herbata, jajecznica lub sadzone (3 jajka) na boczku lub szczypiorku, do tego zestaw pieczywa z dżemem i masłem i talerz pełen serów, szynki, pomidorów i twarogu – tak, to wszystko dla jednej osoby w cenie 20 zł :Dzdjęcie 5-1 zdjęcie 1-3 zdjęcie 1
zdjęcie 2-3zdjęcie 3zdjęcie 5zdjęcie 5-3zdjęciezdjęcie 5-2zdjęcie 4zdjęcie 2-2zdjęcie 2-1zdjęcie 1-1zdjęcie 1-2

Do następnego :)