sopocki ryneczek

Kochani,

Dziś mijają 2 lata odkąd założyłam bloga :) Z tej okazji nowy pościk.

Chciałabym podzielić się z Wami miejscem, które często odwiedzam, a kiedy z niego wracam jestem naładowana pozytywną energią i jem nieograniczone ilości boskich owoców przez kolejne dni :) Chodzi oczywiście o sopocki ryneczek, który odwiedzamy z mężem od lat. Działa  2 razy w tygodniu: we wtorki i piątki, w godzinach od 7.00-12.00 lub dłużej. Przyznam, że byłoby cudownie gdyby do tych dwóch dni dołączyła jeszcze sobota. Nie ma nic przyjemniejszego niż zacząć weekend w tak cudownym, kolorowym miejscu.

photo 3

Mój mąż jeśli jeździ sam przywozi zwykle: jajka, szczypior i miętę :) Tzw. zestaw standardowy, kiedy jedziemy razem wracamy bardziej „kolorowo wyposażeni” :P Przykład z dziś :)
photo 1 photo 2-1 photo 4-3 photo 4 photo 5photo 1-1

Poniżej nasze sopockie skarby :)

photo 1-2photo 4-2 photo 3-2 photo 2-3 photo 1-3 photo 2-2

Zachęcam do przejechania się w to cudowne miejsce.

A tu jeszcze Kotulek podczas pisania tego posta :)

photo 5-2

Do następnego :*

gdańskie bakalie w operze bałtyckiej

Kochani,

Wczoraj miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w Bakaliach. Lokalni projektanci lub rzemieślnicy artystyczni ze swoimi stanowiskami rozkładali się w Operze Bałtyckiej. Wśród licznych stoisk znaleźć tam można było całą masę pięknych przedmiotów, wyjątkowych ubrań, ręcznie robionych zabawek, oryginalnej biżuterii, wyselekcjonowanego vintage i wiele więcej. Spędziłam bardzo miło  czas i kupiłam kilka drobiazgów. Spotkałam też koleżankę prowadzącą portal modnaulica.pl – zapraszam do odwiedzin :)

Poniżej zdjęcia wykonane przez Agnieszkę Tybuszewską – zapraszam do polubiania strony na FB :)_DSC8453 _DSC8456 _DSC8472 _DSC8476 _DSC8501_DSC8452 _DSC8455 _DSC8457 _DSC8468 _DSC8473 _DSC8474 _DSC8477 _DSC8478 _DSC8480 _DSC8489Moja Pani Fotograf :) Tym razem po drugiej stronie obiektywu!_DSC8498Wszystko jest piękne, prawda?

Do następnego:*

super lunchbox’y – boskie, urocze i kolorowe :D

Kochani,

Wynalazłam dla Was coś ciekawego :) Sama jestem zachwycona kolorami i pomysłem wielorazowych opakować na jedzenie do pracy. Zrobiłam dla Was mały research i oto czego się dowiedziałam: marka IRIS, która zaskakuje od wielu lat ciekawymi i niepowtarzalnymi pomysłami. Tym razem prezentuje kolekcje opakowań, torebek na lunch zarówno dla najmłodszych, młodzieży jak i dorosłych. Wszystkie łączy izolacyjna warstwa, która sprawia, że jedzenie zabierane np. do pracy pozostanie na dłużej świeże. Pomysłowe produkty marki IRIS to kolejny krok przeciw foliowym opakowaniom tak często i niepotrzebnie używanymi na co dzień.

W Gdańsku niedawno została otwarta firma założona przez młodych rodziców. Widzę, że dobrze wiedzą co dzieciaki kochają najbardziej :D Zapraszam na stronkę:

SKLEP DLA NOWOCZESNYCH RODZICÓW

http://edadi.pl/index.php

1385184_512433292185915_1421484788_n

Kolekcja dla dzieci to przede wszystkim ciekawe kolory i formy. Począwszy od opakowań na kanapkę poprzez torebki na lunch, a skończywszy na plecaczkach. Cała oferta dziecięca przykuwa uwagę ze względu na ciekawą kolorystykę i wzory. Dla każdego malucha znajdziemy coś wyjątkowego. Dla młodzieży IRIS proponuje opakowania na kanapkę, które można zabrać zarówno na zajęcia szkolne jak i na wycieczkę. Stonowane kolory i minimalistyczne wzory to cechy określające opakowania dla młodzieży. Opakowanie na kanapkę i przekąski z kolekcji INFANTIL. Dzięki termoizolacyjnej folii, która znajduje się wewnątrz, nie ma potrzeby pakowania kanapek w folię aluminiową czy papier. Wewnętrzna warstwa izolacyjna utrzymuje dłużej świeżość jedzenia. Zaoszczędź czas, pieniądze i naszą planetę. Wewnątrz opakowania znajduje się pasek na rzep, który zabezpiecza jedzenie przed przesuwaniem się. Opakowanie zamykane jest na zamek błyskawiczny. Na zewnątrz opakowania znajduje się plastikowy karabinek, który umożliwia przypięcie opakowania do plecaka. Gama kolorystyczna i wzory spodobają się każdemu – wzory zarówno dla chłopca jak i dziewczyny. Idealne do szkoły i na wycieczkę.1390760_512434002185844_1131668044_n 1375108_512434018852509_447502993_n1377599_512433842185860_638654924_n1394060_512433822185862_953385582_n1374918_512433938852517_932495559_n 1384161_512433958852515_1000861605_n 1382932_512433972185847_974962606_n 1374158_512433975519180_2023822415_n 1383100_512434015519176_1937508948_n 1379440_512434052185839_1272443732_n 1380785_512434102185834_1403031258_n 1432_512434138852497_854212395_n 1380131_512434248852486_1480667953_n

Prawdziwą niespodzianką jest linia dedykowana Paniom i Panom. Lunch Bagi oferowane przez IRIS, to prawdziwe perełki wśród dotychczasowej oferty. Eleganckie torebki są idealną alternatywą dla plastikowych, standardowych opakowań, jakie do tej pory oferowano. Pośród kolekcji znajdziecie Państwo również modele zaprojektowane przez hiszpańskiego projektanta Jose Castro. Lunch Bag DOME pozwala na zabranie do pracy przekąsek w elegancki i bardzo funkcjonalny sposób. Wykonany jest ze sztywnego materiału, który pozwala na bezpieczne przenoszenie kanapek i owoców. Z zewnątrz pokryty materiałem i wykończony tzw. skórą ekologiczną. Zapinany na zamek błyskawiczny, posiada uchwyt do ręki, który można rozpiąć oraz pasek, dzięki czemu można go nosić na ramieniu. Wewnątrz wyłożony srebrną warstwą termoizolacyjną. Dzięki termoizolacyjnej folii, jedzenie utrzymuje dłużej świeżość. Dodatkowo w zestawie trzy pojemniki 0,6L, 0,8l, – biało – czarny; okrągły pojemniczek 0,175L – biało – zielony (pojemniki BPA Free). Pojemniki można używać w mikrofalówce, zamrażarce i zmywarce. Okrągły pojemnik można trzymać na białej, plastikowej tacce, która również znajduje się w zestawie. Do zestawu dołączona jest również srebrna tacka, która jest przymocowana w górnej części Lunch Bag’a, tworząc półeczkę np. na owoce i pojemnik. Po odpięciu zatrzasków przy tacce, można ją złożyć, dzięki czemu otrzymujemy więcej miejsca, na większy pojemnik. Wewnątrz znajdują się dwie kieszonki, do których można włożyć sztućce, serwetki itp. W zestawie znajduje się również czarny woreczek, który zabezpiecza Lunch Bag przed zabrudzeniem, w czasie gdy nie jest używany. Idealny pomysł na prezent dla każdej kobiety i mężczyzny przydatny w pracy i na wyjazdach.1383768_512433712185873_1520279277_n 1374862_512434145519163_1228880148_n 1377491_512434195519158_715621343_n 1380764_512433625519215_1621604072_n 1379648_512433632185881_521536863_n 1378499_512433675519210_2090802252_n 1377582_512433705519207_1339490482_nCzy nie są piękne?

Całuje Was mocno i do następnego :*

 

home, sweet home i burza z piorunami

Kochani,

Jestem już w Polsce. Wróciłam :D Wspaniale jest być w domu, to nie ulega wątpliwości. Opis całej podróży zamieszczę w jutrzejszym poście (zdjęcia są już gotowe – trzeba go jeszcze „tylko napisać”). Jesteśmy po pierwszej nocy w PL (z poniedziałku na wtorek, jest 6.28 rano) i oczywiście nie obeszło się bez wrażeń…
Po przyjeździe przywitałam się z Kotulkiem – jejku jak ja za nim tęskniłam :P Podczas naszej nieobecności uszkodził nam „tylko” 4 krzesła (jedno już zostanie jego drapakiem:P) -koniecznie trzeba mu obciąć pazurki. Zrobiliśmy z Krzysiem zakupy na wtorkowe śniadanie i przystosowaliśmy mieszkanko dla nas. Poza tym 70% bagaży już rozpakowanych, więc idziemy do przodu. Taki widok zastałam na tarasie:
Screen Shot 2013-07-30 at 6.16.43 AMPomidorki koktailowe :)Screen Shot 2013-07-30 at 6.16.55 AMPapryczki chilli – jedna czerwona i chyba około 6 zielonych :)

Swoją drogą widziałam już zestawy do kiszenia ogórków, więc w niedługim czasie to będzie mój cel. Muszę jeszcze znaleźć ok 10 dużych, tanich słoików. W tamtym roku, pod koniec sezonu ogórkowego nigdzie nie mogłam ich dostać (ogórki czekały w domu i już prawie traciły na świeżości), więc zakupiliśmy je w IKEA’i – 5 dużych szt. za ok 80 zł. Wiem co sobie myślicie, ale ogórki były tego warte :) Poza tym teraz używam tych designerskich słoików do różnych rodzajów mąk i makaronów.

Wytrzymaliśmy z Krzysiem do 1 w nocy (!!!) tak, też się dziwie skąd tyle energii… W każdym razie, tak mnie nagle ścięło z nóg ze zmęczenia, że mało brakowało, a zasnęłabym podczas mycia zębów. Niestety ok 3 rano obudziły mnie ogromne grzmoty i ogrom białego światła (błyskawice były olbrzymie i było ich mnóstwo). Mieszkamy z mężem na 5 piętrze, a sypialnie mamy na poddaszu, więc deszcz i pioruny dawały nam się we znaki. Burza była tak silna (przysięgam, nigdy czegoś takiego nie widziałam), powodowała u mnie wręcz paraliżujący strach, że postanowiliśmy „na wszelki wypadek” przygotować kilka rzeczy do ewakuacji (jak to śmiesznie brzmi jak normalna pogoda za oknem, ale wtedy nie było nam do śmiechu). Wzieliśmy: transporter i jedzenie dla kota, dokumenty, pieniądze, „wyłączone” telefony i kurtki, aby w razie czego szybko wyjść z mieszkania. Krzyś nam wkręcił (bo sobie pewnie też), że na naszym dachu nie ma piorunochronów. W każdym razie tak się bałam, że ból żołądka ze stresu mam do tej pory. Skoro Krzyś „zarządził” potencjalną ewakuację, to naprawdę możecie mi wierzyć – burza była extremalna!!! Niestety przez to wszystko nie udało mi się potem zasnąć, więc siedzę na dole i piszę Wam posta :D Koło mnie leży pewien przystojniak:Screen Shot 2013-07-30 at 6.53.05 AMJuż jutro rano przeczytacie sobie o naszej podróży :) A przyznam, że było ciekawie :)

Do następnego (napisania:*)

zielono mi – listki pelne witamin

Kochani,

Czy liście sałaty mają w sobie mnóstwo witamin? Czy są bezwartościowe i tylko „ładnie wyglądają na talerzu”?

A więc:

sałata ma w sobie duże pokłady witamin, np. witaminę C i E; poza tym składniki mineralne takie jak żelazo, wapń, magnez, potas. Co ciekawe niektóre odmiany posiadają substancje chroniące przed rakiem (rukola). Sałata poprawia trawienie i zawiera pokłady kwasu foliowego. Każda kobieta już się zapewne orientuje (i nie jeden facet), że kwas foliowy jest nam bardzo potrzebny. Nie tylko korzystnie wpływa na wzrok, układ nerwowy i mózg, ale wytwarza serotoninę – hormon szczęścia (serotonina ma niezwykły wpływ na nasze samopoczucie i nastrój). Chroni nasze dzieci przed wadami cewy nerwowej. Odgrywa bardzo ważną rolę w podziałach komórek, a podczas pierwszych tygodni ciąży komórki dziecka dzielą się w bardzo szybkim tempie. Dlatego wszystkie koleżanki i koledzy: pamiętamy o kwasie foliowym, kiedy zamierzamy powiększyć rodzinę :) 

Warto też wspomnieć, że różnego rodzaju mięsa i fast foody zakwaszają organizm, a sałaty i ogólnie warzywa go odkwaszają (są zasadowe). Dlatego zawsze warto łączyć mięso z sałatą. To bardzo ważne. Podobnie jak makaron sałata jest zdrowa, ale nie zawsze zdrowe są dodatki, z którymi ją spożywamy. Hektolitry majonezu i śmietany nie przysporzą nam zdrowia. Sałatę najlepiej skrapiać oliwą extra virgin z pierwszego tłoczenia, octem balsamicznym czy sokiem z cytryny. Podajmy sałatę z prostym vinegretem lub sosem na basie jogurtu naturalnego.

sos1:

1 łyżeczka octu balsamicznego, 1 łyżeczka musztardy francuskiej, jedna łyżeczka soku z cytryny i 6 łyżeczek oliwy z oliwek + opcjonalnie woda jeżeli sos będzie za gęsty.

sos2:

drobno pokrojony pomidor bez skórki, 1 łyżeczka miodu, 1 łyżeczka musztardy , dwa ząbki czosnku, natka pietruszki, kilka kropli octu winnego, sól, pieprz, oliwa z oliwek

sos3:

oliwa z oliwek, sól i pieprz -> najlepiej taki prosty sos podać do ostrej sałaty np. rukoli

sos4:

2 łyżki oliwy z oliwek, ząbek czosnku, 1/2 łyżeczki miodu, wodę, łyżkę musztardy francuskiej z ziarnami gorczycy

Moją ulubioną sałatą jest wspomniana wcześniej rukola (jest mega). Ma kwaskowato-goryczkowaty smak, ale smakuje wybornie z samą oliwą z oliwek :) Rukola jest bardzo zdrowa, a kwaskowaty smak zawdzięcza aminokwasom siarkowym. Chroni przed nowotworami i działa bakteriobójczo.rucolaKolejna, którą używałam bardziej „z braku laku” to sałata lodowa. Teraz to się na pewno zmieni, bo jadłam najlepszą sałatkę w USA właśnie z sałatą lodową (muszę jeszcze tylko poeksperymentować z sosami jogurtowymi):saata_lodowaTak wygląda sałata, którą muszę nauczyć się przyrządzać w PL, była wyborna:Screen Shot 2013-07-23 at 3.34.39 AMKolejnymi dostępnymi w PL odmianami są: 11763_rodzaje-salat---jaka-salate-wybrac_1_2Sałata masłowa najbardziej smakuje mi na słodko; w połączeniu ze śmietaną 12%, cukrem i sokiem z cytryny.11763_rodzaje-salat---jaka-salate-wybrac_3_2Sałata rzymska.11763_rodzaje-salat---jaka-salate-wybrac_6_2Sałata dębolistna.11763_rodzaje-salat---jaka-salate-wybrac_4_2Sałata kędzierzawa.11763_rodzaje-salat---jaka-salate-wybrac_5_2Sałata lollo rosso.11763_rodzaje-salat---jaka-salate-wybrac_7_2Sałata radicchio.11763_rodzaje-salat---jaka-salate-wybrac_8_2Roszponka – jest nietrwała, korzonki mogą być przegniłe, bardzo dobrze smakuje z pomidorkami koktajlowymi i serem pleśniowym.sal_karb_zielSałata karbowana.

Zatem wniosek z tego jasny: jedzmy sałatę i to jak najwięcej. Pamiętajcie, że sałaty nie należy moczyć długo w wodzie. Najlepiej ją umyć pod bieżącą wodą i lekko skropioną przetrzymywać w lodówce w lnianej ściereczce lub  ostatecznie otwartej torbie (nie foliowej). Wszystkie sałaty należy rwać palcami, ponieważ od metalu utlenia się zawarta w sałacie witamina C; wyjątek stanowi sałata lodowa, którą możemy kroić :)

W poście poniżej zamieszczam przepis na szybką sałatkę z rukoli :P

Całuje Was zdrowo i do następnego :*

let’s take a ride

Kochani,

Dziś będzie rowerowo :)

Moje pierwsze wspomnienie związane jest z trzykołowym rowerkiem, którego używałam jako dziecko – chyba był zielony :) Potem przesiadłam się na dwukołowy sprzęt po starszej siostrze. Po przeprowadzce do centrum Słupska (z którego pochodzę) często jeździłyśmy rowerami do babci na obrzeża miasta. Z dzieciństwa pamiętam jedno konkretne wspomnienie: w drodze powrotnej od babci była dość stroma droga asfaltowa prowadząca wzdłuż domków jednorodzinnych. Zjazd po niej był zawsze takim pięknym momentem, wiatr we włosach, niemała prędkość i poczucie wolności, poczucie że można wszystko. Uwielbiałam te momenty… Zresztą uwielbiam do tej pory, bo nawet w poprzednim sezonie zdarzyło mi się jechać tą drogą :) Następnym nabytkiem był rower kupiony po komunii; był używany, pomarańczowy i obrzydliwy… Jako dziecko w ogóle nie miałam gustu albo asertywności – jak mogłam zgodzić się na taki rower?!? Teraz, kiedy jestem „większa” moje marzenia w końcu się spełniły i mam taki rower o jakim zawsze podświadomie myślałam :)

Zawsze marzyłam o takim…Screen Shot 2013-07-18 at 1.31.59 AMa mam taki: Screen Shot 2013-07-18 at 1.19.43 AMCałkiem podobne, prawda? Mój kochany rower nabyłam w kwietniu 2012 roku, po kilku tygodniach pertraktacji z moim mężem (jak mieszkaliśmy w wynajętym mieszkaniu na rower nie było po prostu miejsca), który ciągle mnie pytał: a gdzie go będziesz trzymać? w łazience? A jednak chcieć to móc :P Jakoś miejsce się znalazło. W Trójmieście wszystkie rowery były brzydkie, sportowe i jakieś takie nie dla mnie. Poza tym nawet najgorsze modele kosztowały od 1500 zł w górę. Nie mogłam znaleźć nic dla siebie. Pewnego pięknego dnia odwiedziłam rodziców w Słupsku i znalazłam go :D Stał sobie jeden jedyny biały wśród setki innych rowerów. Taki samotny i taki „niedrogi” w stosunku do rowerów w Trójmieście. Kosztował 800 zł. Fakt faktem ma tylko 3 przerzutki, co jest czasem bardzo męczące (szczególnie podczas podjazdów pod górę). Ale poza tym jest po prostu idealny. Obecnie dokupiłam do niego jeszcze biały metalowy koszyczek :) Poniżej zamieszczam kilka zdjęć zrobionych przez mojego ukochanego fotografa: facebook.com/AgnieszkaTybuszewska – zapraszam do polubienia jej strony na FB :)Screen Shot 2013-07-18 at 1.19.53 AMScreen Shot 2013-07-18 at 1.26.22 AM Screen Shot 2013-07-18 at 1.25.29 AM Screen Shot 2013-07-18 at 1.22.57 AM Screen Shot 2013-07-18 at 1.22.37 AMZawsze marzyłam o tym, aby jeździć na wycieczki rowerowe, uwieńczone piknikiem na trawie, wśród szumu drzew i śpiewu ptaków :) Taka wymarzona sobota. Musze poczekać, aby spełnić to marzenie, aż mój mąż da się przekonać do kupna roweru dla niego (jest bliżej niż dalej). Obecnie mam tego namiastkę. Czasem kiedy Krzyś idzie biegać (ma swoją trasę: spod naszego domu do morza i z powrotem – ok 6 km), wtedy ja wyciągam rower z garażu i jadę razem z nim; on biegnie, a ja zrelaksowana jadę obok niego. Efektem tego jest ekstremalnie wykończony mąż i ja całkowicie zadowolona i nawet nie zmęczona :D

A tu taka tragiczna i piękna zarazem historia związana z tematem… Zapraszam do obejrzenia:

http://www.smog.pl/wideo/59947/niesamowita_sila_woli_poznajcie_historie_jego_zycia/

Do jutra :*