polska, wiele 2013 – kilka wspomnien

Kochani,

Ostatni weekend spędziłam w cudownym miejscu. To był mój pierwszy wspólny biwak z młodszą siostrą :D Screen Shot 2013-08-18 at 6.32.31 PMByliśmy w Wielu niedaleko Kościerzyny; http://www.wiele.com.pl/. Może nie przypominało ono ekskluzywnego hotelu, ale za to jezioro było czystsze od niejednego usytuowanego na zewnątrz basenu,Screen Shot 2013-08-18 at 1.23.15 PM Screen Shot 2013-08-18 at 1.23.01 PM las od niejednego centrum miasta, Screen Shot 2013-08-18 at 1.18.03 PMa powietrze pięknie pachniało drzewami iglastymi.

Screen Shot 2013-08-18 at 1.18.36 PM

Pogoda nam dopisała, ponieważ nawet w nocy wystarczyły długie leginsy i bluza z kapturem. Pobyt umilała mi super książka – 3 z serii o asystent kryminalnej Louise Rick (część trzecia opowiada o dochodzeniu w sprawie zamordowanej 15letniej Jemence – najprawdopodobniej chodzi o zabójstwo honorowe).Screen Shot 2013-08-17 at 7.33.21 PM Screen Shot 2013-08-17 at 7.31.56 PMW sobotę od samego rana świeciło słoneczko, więc zaraz po porannym prysznicu i śniadaniu udaliśmy się  Krzysiem na piękny pomost, aby tam sobie poleżeć, odpocząć, zrelaksować się i może nawet opalić :P Na tej ławce, ostatniej nocy, oglądaliśmy niebo. Dawno nie widziałam tak wielu gwiazd. Wspomnienie niezapomniane…Screen Shot 2013-08-17 at 7.31.42 PM Screen Shot 2013-08-18 at 1.09.48 PM Screen Shot 2013-08-18 at 1.15.58 PM Screen Shot 2013-08-18 at 6.34.01 PMNa pomoście leżeliśmy do około 12.30 :) Spędziliśmy wspaniały czas ze znajomymi i cudowną 2letnią Polą :) Nie mogę zapomnieć jej małych stópek, które wyglądały przeuroczo w moich japonkach :P Cudownie było też naśladować z nią odgłosy zwierząt. Mój Krzyś został nawet jednodniowym bohaterem, ponieważ wskoczył do lodowatego jeziora (mnie oswojenie z wodą zajęło ok 20 minut) i popłynął wyłowić strącony przez wiatr różowy kapelusik Poli :) Ach ten mój bohater :P Potem przyjechali do nas nasi cudni znajomi. Rozpaliliśmy grilla nad jeziorkiem,
Screen Shot 2013-08-18 at 1.16.36 PM Screen Shot 2013-08-18 at 6.32.51 PMwypiliśy piwko Screen Shot 2013-08-18 at 1.10.17 PMi dalej się relaksowaliśmy :) Po 15.00 wybraliśmy się na rowerki wodne. Kiedy część naszej grupy wypłynęła nie czekając na nas zrobiliśmy im mały żarcik. Pan udostępnił mi megafon i nakrzyczałam na nich z brzegu :P Zrozumieli, że to do nich (i że to tylko żart, a nie nakaz ewakuacji), kiedy krzyknęłam „niegrzeczni rowerkowicze” :PScreen Shot 2013-08-18 at 1.17.01 PMNie muszę pisać jak wspaniale się bawiliśmy na rowerkach wodnych. Oczywiście nie obeszło się bez jedzenia chipsów i picia piwka (nie pochwalam oczywiście picia na sprzęcie wodnym, ale na swoje usprawiedliwienie napiszę, że to nasi panowie pedałowali, poza tym wszyscy byliśmy w kapokach). Było cudownie!Screen Shot 2013-08-18 at 1.21.55 PMScreen Shot 2013-08-18 at 1.17.18 PM
Screen Shot 2013-08-18 at 1.22.38 PMScreen Shot 2013-08-18 at 6.32.12 PM Screen Shot 2013-08-18 at 6.34.28 PMMała przerwa na kąpiel na środku jeziorka :)

Na ten wyjazd odważyliśmy się wziąć Kotulka. Miał zapewnione wszelkie wygody :) Na smyczce latał w okół domku i ogólnie robił furrorę :PScreen Shot 2013-08-18 at 1.17.37 PM Screen Shot 2013-08-18 at 1.16.17 PMW niedziele w sumie poza pakowaniem i pożegnaniem nie zrobiliśmy nic szczególnego. Screen Shot 2013-08-18 at 1.22.16 PMMusieliśmy wracać wcześniej niż reszta, bo dziś też musimy zacząć przygotowania do cyklinowania naszego mieszkania. Będzie hardcore… Ale Wy się nie martwcie, jakoś sobie poradzimy z tym bajzlem :P

Do następnego :*